Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku
Premier Donald Tusk mówi bzdury i bredzi o jakimś podatku liniowym. W 2009 roku mają być wprowadzone stawki podatku dochodowego PIT 0, 18 i 32% i drugi próg podatkowy w wysokości 85 528 złotych, a wtedy w drugim progu podatkowym, będzie się rozliczało według stawki 18% około 99% podatnjików podatku PIT, a nie 96%. Premier Tusk mówi, że celem rządu jest uproszczenie i obniżenie podatków, ale oprócz podatku PIT dla osób fizycznych nie mówi jakich podatków i jaką proponuje stawkę tego prostackiego podatku. Jak na razie to syszeliśmy 15, 16, 17 - 18, poniżej 18 a nawet 19%. Platforma Obyweatelska i premier Tusk nie wiedzą co bredzą, na tym prostackim podatku straciłoby około 20 milionów podatników, a przy stawce 19%, nawet około 23 milionów podatników a zarobiliby podatnicy o wysokich dochodzach, między innymi pan premier Tusk. Bredzi też premier Tusk o jakimś prorodzinnym podatku liniowym:
> Z punktu widzenia 96 proc. podatników to już naprawdę blisko do, jak to
> nazywamy, prorodzinnego podatku.liniowego.
To są kompletne brednie. Podatku liniowego nigdzie nie ma na świecie. Są tylko podatki z jedną stawką podatkową, z kosztami uzysku przychodu, niejednokrotnie z kwotą wolną od podatku (wtedy mamy dwie stawki podatkowe 0 i X%), z ulgami podatkowymi i odliczeniami od dochodu, a to nie ma nic wspólnego z podatkiem liniowym. Podatki te są zazwyczaj bardzowysokie, np na Litwie stawka podastku PIT 27%, a Litwa zaczynała od stawki 33%, na łotwie 25% , w Estonii 26%, w Słowacji 19%, w Rumunii 16%. Do tych podatków dochodzą inne podatki, jak np. na Łotwie podatek socjalny w wysokości 33,09%, z czego podatnik płaci 9% a pracodawca 24,09%, dochodzą składki, jak zdrowotna (w Polsce 7,75% składki obliczonej od dochodu jest wliczone w podatek), rentowa, emerytalna, różne skladki ubezpieczeniowe. Aby można było coś powiedzieć o podatkach, to trzeba wiedzieć w jakich warunkach były wprowadzane, (w Polsce gdy był wprowadzany podatek dochodowy PIT w 1992 roku, to było ubruttowienie plac, a więc z powodu wprowadzenia podatku PIT nikt nie stracił ani grosza. podobnie było z VAT-em i CIT-em), jakie elementy wchodzą w podatek i co podatnik płaci poza podatkiem z własnej kieszeni.. O podatku liniowym, to bredzą analfabeci i idioci podatkowi i ekonomiczni oraz ci co na podatkach nie znają się, oszukani przez Platformę Obywatelską i premiera Tuska młodzi ludzie, którym wmówiono, że będzie to podatek prosty i niski, no i pazerni na pieniądze osobnicy, którzy dużo zarabiają, a chcą mieć jeszcze więcej.
Analfabeci i idioci podatkowi bredzą, że proponowany przez nich podatek PIT jest prorozwojowy i proinwestycyjny. No to co, około 10 milionów rencistów i emerytów i co najmnie 13 milionów podatników podatku PIT o niskich wynagrodzeniach, w znacznej większości zbliżonych do minimalnego, będzie zakładało firmy, instytucje, przedsiębiorstwa, otwierało sklepy, super i hipermarkety, budowało fabryki, hotele, domy, szpirtale szkoły itd,.Podobnie podatnicy o wyższych dochodach, prezesi spółek, banków instytucji, dyrektorzy przedsiębiorstw, zakładów, kierownicy, dyrektorzy szpitali szkół, posłowie, senatorzy ministrowie, pracownicy ministerstw, kancelarii prezydenta i inni tj, wszyscy pracownicy rozliczający się podatkiem PIT, porzucą pracę i zajmą się biznesem, a wtedy nie tylko, że nie będzie bezrobocia w Polsce, ale będzie pod dostatkiem pracy dla całej Europy , a nawet dla Jamajki., wszyscy się odkują i w Polsce bęfxzie nie tylko Irlqandia i Anglia nad Wisłą, ale nawet Kanada.Bzdura niebotyczna.
Ci idioci podatkowi bredzą o konieczności obniżania podatków, aby Polska była konkurencyjna, a przecież podatki w Polsce są jednymi z najniższych na świecie. Średni, efektywny podatek PIT dla osób fizycznych wynosił w 2005 roku około 15%, a grupie podatkowej, w której znajdowało się 95% podatników rozliczających się ze stawki 19%, podatek efektywny wynosił około 13%. Podatku CIT dla osób prawnych wielu przedsiębiorców wcale nie płaciło i nie płaci, a więc jaki tu podatek chcą obniżać, możed VAT z 13% na 15%? .
Ci idioci podatkowi bredzą też, że ten niby liniowy podatek będzie każdego stymulował do pracy, każdego. A więc jest pytanie, to jeśli ktoś zarabia 1000 złotych na miesiąc nie chce zatrabiać 3700 złotych dlatego, że obecnie podatek PIT nazywa się progresywnym? Chyba, że jest niezbyt rozgarnięty, albo jest wręcz idiotą, tj. ci idioci podatkowi. Przecięż czy zarabia 1000 złotych, czy 3700 złotych, to rozlicza się z takiej samej stawki podatkowej, a nawt jak przekroczy próg podatkowy, to większy podatek płaci tylko od nadwyżki o którą prsekroczył próg podatkowy, ale wielu “specjalistów” od podatków, za których formularze PIT wypełniają księgowi, doradcy podatkowi, żony, albo jakieś dziewuszki za 10 złotych o tym nie ma zielonego pojęcia i bredzi, że w Polsce są wysokie podatki 19, 30 i 40% i jak przekroczy się próg podatkowy (mówią wtedy - wpakuje się w wyższą grupę podatkową) to od całego dochodu płaci się wyższy podatek.
A może ci idioci podatkowi nie są tak do końca idiotami podatkowymi, ale świadomie rżną głupów, lansują ten prostacki podatek, bo doskonale wiedzą, że na tym prymitywnym podatku zarobią duże pieniądze, a to że około 20 milionów podatników na tym podatku straci, to ich to już absolutnie nie obchodzi.
Festiwal wygadywanych bzdur na temat podatków i nie tylko podatków trwa już kilkanaście lat i nasila się w okresie wyborów, albo przy okazji opracowywania budżetów. Na podstawie obserwacji tego festiwalu wygadywanych bzdur na temat podatków można stwierdzić, że szczególny brak wiedzy na temat podatków, wręcz głupotę wykazują posłowie i politycy Platformy Obywatelskiej, SLD, PSL, wykazywali głuppotę posłowie LPR i Samoobrony, wykazywali głupotę wręcz niebotyczną ministrowie i pracownicy rządu SLD i pracownicy kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego. Większość dziennikarzy też wykazuje kompletny brak wiedzy na temat podatków. Osoby mówiące o podatkach mylą progi podatkowe ze stawkami podatkowymi, stawki podatkowe z podatkami, kwotę wolną od podatku z kwotą zmniejszającą podatek, bredzą o nieistniejącym podatku liniowym, bredzą o podatkach dla najuboższych, albo ubogich, bredzą o kwocie wolnej od podatku, albo o stawce zerowej, a jest to, to sasamo, chcą zwolnienia z podatku rencistów, emerytów i najuboższych, chcą kwoty wolnej od podatku, stanowiącej dwunastokrotność płacy minimalnej, co według tych jołopów podatkowych w 2008 roku na to potrzeba by było:
24 500 000 000 X 1126 X 12 X 0,19 = 62 898 360 000 złotych/rok
i do tego chcą jeszcze 1145 złotych z podatku na każde dziecko. Przyjmując tylko dzieci do 18 roku życia, których jest około 8 milionów, to na tą ulgę potrzeba:
8 000 000 X 1145 = 9 160 000 złotych/rok.
Do tego trzeba dodać ulgę internetową, 1% podatku na jakieś pożytki publiczne, ulgi od darowizn i chyba jeszcze jakieś istniejące nabyte prawa do ulg budowlanych., no i tak około 30 miliardów złotych ze zwolnienia z podatku rencistów, emerytów i najuboższych, a więc razem grubo ponad 100 miliardów złotych, podczas gdy tymczasem wpływy
z podatku PIT do budżetu jak na razie nie przekraczają 35 miliardów złotych rocznie, a ci idioci podatkowi chcą na ulgi podatkowe i zwolniena z podastku grubo ponad 100 miliardów złotych, a tu nie wystarczy nawet na ulgę prorodzinną w wysokości 1145 złotych na dziecko, ale o to będzie się martwiła Platforma Obywatelska, która przy każdej okazji podkreśla,. że za tą ulgą nie głosowało Prawo i Sprawiedliwość. I słusznie , że nie głosowało, bo za tą ulgą w takiej wysokości tylko idioci podatkowi mogli głosować.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w tych pseudo debatach na temat podatków biorą udział osoby odgrywające bardzo mądrych, które niby znają się na podatkach, finansach, gospodarce, a nie ma nikogo, kto powiedziałby tym wygadującym bzdury osobnokom, prosze pana posła, proszę pana ministra, proszę jakiegoś pana specjalistę od podatków, pan mówi wierutne bzdury, tego o czym pan mówi nie ma, pan się tylko kompromituje itp.
> Z punktu widzenia 96 proc. podatników to już naprawdę blisko do, jak to
> nazywamy, prorodzinnego podatku.liniowego.
To są kompletne brednie. Podatku liniowego nigdzie nie ma na świecie. Są tylko podatki z jedną stawką podatkową, z kosztami uzysku przychodu, niejednokrotnie z kwotą wolną od podatku (wtedy mamy dwie stawki podatkowe 0 i X%), z ulgami podatkowymi i odliczeniami od dochodu, a to nie ma nic wspólnego z podatkiem liniowym. Podatki te są zazwyczaj bardzowysokie, np na Litwie stawka podastku PIT 27%, a Litwa zaczynała od stawki 33%, na łotwie 25% , w Estonii 26%, w Słowacji 19%, w Rumunii 16%. Do tych podatków dochodzą inne podatki, jak np. na Łotwie podatek socjalny w wysokości 33,09%, z czego podatnik płaci 9% a pracodawca 24,09%, dochodzą składki, jak zdrowotna (w Polsce 7,75% składki obliczonej od dochodu jest wliczone w podatek), rentowa, emerytalna, różne skladki ubezpieczeniowe. Aby można było coś powiedzieć o podatkach, to trzeba wiedzieć w jakich warunkach były wprowadzane, (w Polsce gdy był wprowadzany podatek dochodowy PIT w 1992 roku, to było ubruttowienie plac, a więc z powodu wprowadzenia podatku PIT nikt nie stracił ani grosza. podobnie było z VAT-em i CIT-em), jakie elementy wchodzą w podatek i co podatnik płaci poza podatkiem z własnej kieszeni.. O podatku liniowym, to bredzą analfabeci i idioci podatkowi i ekonomiczni oraz ci co na podatkach nie znają się, oszukani przez Platformę Obywatelską i premiera Tuska młodzi ludzie, którym wmówiono, że będzie to podatek prosty i niski, no i pazerni na pieniądze osobnicy, którzy dużo zarabiają, a chcą mieć jeszcze więcej.
Analfabeci i idioci podatkowi bredzą, że proponowany przez nich podatek PIT jest prorozwojowy i proinwestycyjny. No to co, około 10 milionów rencistów i emerytów i co najmnie 13 milionów podatników podatku PIT o niskich wynagrodzeniach, w znacznej większości zbliżonych do minimalnego, będzie zakładało firmy, instytucje, przedsiębiorstwa, otwierało sklepy, super i hipermarkety, budowało fabryki, hotele, domy, szpirtale szkoły itd,.Podobnie podatnicy o wyższych dochodach, prezesi spółek, banków instytucji, dyrektorzy przedsiębiorstw, zakładów, kierownicy, dyrektorzy szpitali szkół, posłowie, senatorzy ministrowie, pracownicy ministerstw, kancelarii prezydenta i inni tj, wszyscy pracownicy rozliczający się podatkiem PIT, porzucą pracę i zajmą się biznesem, a wtedy nie tylko, że nie będzie bezrobocia w Polsce, ale będzie pod dostatkiem pracy dla całej Europy , a nawet dla Jamajki., wszyscy się odkują i w Polsce bęfxzie nie tylko Irlqandia i Anglia nad Wisłą, ale nawet Kanada.Bzdura niebotyczna.
Ci idioci podatkowi bredzą o konieczności obniżania podatków, aby Polska była konkurencyjna, a przecież podatki w Polsce są jednymi z najniższych na świecie. Średni, efektywny podatek PIT dla osób fizycznych wynosił w 2005 roku około 15%, a grupie podatkowej, w której znajdowało się 95% podatników rozliczających się ze stawki 19%, podatek efektywny wynosił około 13%. Podatku CIT dla osób prawnych wielu przedsiębiorców wcale nie płaciło i nie płaci, a więc jaki tu podatek chcą obniżać, możed VAT z 13% na 15%? .
Ci idioci podatkowi bredzą też, że ten niby liniowy podatek będzie każdego stymulował do pracy, każdego. A więc jest pytanie, to jeśli ktoś zarabia 1000 złotych na miesiąc nie chce zatrabiać 3700 złotych dlatego, że obecnie podatek PIT nazywa się progresywnym? Chyba, że jest niezbyt rozgarnięty, albo jest wręcz idiotą, tj. ci idioci podatkowi. Przecięż czy zarabia 1000 złotych, czy 3700 złotych, to rozlicza się z takiej samej stawki podatkowej, a nawt jak przekroczy próg podatkowy, to większy podatek płaci tylko od nadwyżki o którą prsekroczył próg podatkowy, ale wielu “specjalistów” od podatków, za których formularze PIT wypełniają księgowi, doradcy podatkowi, żony, albo jakieś dziewuszki za 10 złotych o tym nie ma zielonego pojęcia i bredzi, że w Polsce są wysokie podatki 19, 30 i 40% i jak przekroczy się próg podatkowy (mówią wtedy - wpakuje się w wyższą grupę podatkową) to od całego dochodu płaci się wyższy podatek.
A może ci idioci podatkowi nie są tak do końca idiotami podatkowymi, ale świadomie rżną głupów, lansują ten prostacki podatek, bo doskonale wiedzą, że na tym prymitywnym podatku zarobią duże pieniądze, a to że około 20 milionów podatników na tym podatku straci, to ich to już absolutnie nie obchodzi.
Festiwal wygadywanych bzdur na temat podatków i nie tylko podatków trwa już kilkanaście lat i nasila się w okresie wyborów, albo przy okazji opracowywania budżetów. Na podstawie obserwacji tego festiwalu wygadywanych bzdur na temat podatków można stwierdzić, że szczególny brak wiedzy na temat podatków, wręcz głupotę wykazują posłowie i politycy Platformy Obywatelskiej, SLD, PSL, wykazywali głuppotę posłowie LPR i Samoobrony, wykazywali głupotę wręcz niebotyczną ministrowie i pracownicy rządu SLD i pracownicy kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego. Większość dziennikarzy też wykazuje kompletny brak wiedzy na temat podatków. Osoby mówiące o podatkach mylą progi podatkowe ze stawkami podatkowymi, stawki podatkowe z podatkami, kwotę wolną od podatku z kwotą zmniejszającą podatek, bredzą o nieistniejącym podatku liniowym, bredzą o podatkach dla najuboższych, albo ubogich, bredzą o kwocie wolnej od podatku, albo o stawce zerowej, a jest to, to sasamo, chcą zwolnienia z podatku rencistów, emerytów i najuboższych, chcą kwoty wolnej od podatku, stanowiącej dwunastokrotność płacy minimalnej, co według tych jołopów podatkowych w 2008 roku na to potrzeba by było:
24 500 000 000 X 1126 X 12 X 0,19 = 62 898 360 000 złotych/rok
i do tego chcą jeszcze 1145 złotych z podatku na każde dziecko. Przyjmując tylko dzieci do 18 roku życia, których jest około 8 milionów, to na tą ulgę potrzeba:
8 000 000 X 1145 = 9 160 000 złotych/rok.
Do tego trzeba dodać ulgę internetową, 1% podatku na jakieś pożytki publiczne, ulgi od darowizn i chyba jeszcze jakieś istniejące nabyte prawa do ulg budowlanych., no i tak około 30 miliardów złotych ze zwolnienia z podatku rencistów, emerytów i najuboższych, a więc razem grubo ponad 100 miliardów złotych, podczas gdy tymczasem wpływy
z podatku PIT do budżetu jak na razie nie przekraczają 35 miliardów złotych rocznie, a ci idioci podatkowi chcą na ulgi podatkowe i zwolniena z podastku grubo ponad 100 miliardów złotych, a tu nie wystarczy nawet na ulgę prorodzinną w wysokości 1145 złotych na dziecko, ale o to będzie się martwiła Platforma Obywatelska, która przy każdej okazji podkreśla,. że za tą ulgą nie głosowało Prawo i Sprawiedliwość. I słusznie , że nie głosowało, bo za tą ulgą w takiej wysokości tylko idioci podatkowi mogli głosować.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że w tych pseudo debatach na temat podatków biorą udział osoby odgrywające bardzo mądrych, które niby znają się na podatkach, finansach, gospodarce, a nie ma nikogo, kto powiedziałby tym wygadującym bzdury osobnokom, prosze pana posła, proszę pana ministra, proszę jakiegoś pana specjalistę od podatków, pan mówi wierutne bzdury, tego o czym pan mówi nie ma, pan się tylko kompromituje itp.
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-16 02:43
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-16 17:11
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-17 17:37
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~kel, 2008-05-21 23:54
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-23 23:53
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~QQRYQ, 2008-05-31 11:32
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy moĹźliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2009-09-14 11:13
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2011-07-30 14:37
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Wenecjanin, 2008-05-31 18:00
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-18 01:08
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-18 10:12
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-18 19:35
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-18 19:41
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-19 17:00
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-20 03:02
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-20 10:46
- Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-05-20 20:02
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-22 00:13
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~Tadeusz, 2008-05-22 01:06
- O głupocie SLD ~TYGRYS, 2008-05-23 05:10
- O głupocie SLD cd. ~TYGRYS, 2008-05-23 23:44
- O głupocie SLD cd. (3) ~TYGRYS, 2008-05-25 00:02
- Re: O głupocie SLD cd. (3) ~fajne PO:):):), 2008-05-25 02:40
- Re: O głupocie SLD cd. (3) ~TYGRYS, 2008-06-02 10:47
- O głupocie SLD cd. (4) ~TYGRYS, 2008-05-26 05:33
- O głupocie SLD cd (5) ~TYGRYS, 2008-05-27 04:00
- Re: O głupocie SLD cd (5) ~m2, 2008-05-27 08:43
- Re: O głupocie SLD cd (5) ~centurion, 2008-05-27 11:44
- Re: O głupocie SLD cd (5) ~m2, 2008-05-27 14:34
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~michal_84, 2008-05-31 21:37
- Re: Donald Tusk: Podatek liniowy możliwy od 2011 roku ~TYGRYS, 2008-06-02 04:03
- Brednie posła Lisaka. ~TYGRYS, 2008-06-01 01:22
- Re: Brednie posła Lisaka. ~ble ble, 2008-06-02 06:16
- Re: Brednie posła Lisaka. michal_84, 2008-06-02 08:35
- Re: Brednie posła Lisaka. ~m2, 2008-06-02 08:39
- Re: Brednie posła Lisaka. michal_84, 2008-06-02 08:45
- Odpowiedź na komentarz "michała_84" ~TYGRYS, 2008-06-02 13:29
- Re: Odpowiedź na komentarz "michała_84" ~michal_84, 2008-06-02 14:42
- Re: Odpowiedź na komentarz "michała_84" ~ble ble, 2008-06-02 17:11
- Re: Odpowiedź na komentarz "michała_84" michal_84, 2008-06-02 18:16
- Re: Odpowiedź na komentarz "michala_84" ~TYGRYS, 2008-06-02 18:35
- O głupocie posła Palikota. ~TYGRYS, 2008-06-03 02:32
- Bredzenia wicepremiera Pawlaka o podatku liniowym ~TYGRYS, 2008-06-03 10:48
- Brednie Platformy Obywatelskiej na temat podatku liniowego. ~TYGRYS, 2008-06-03 18:05


Utwórz nowy wątek

|
|
|
|