Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Bredzenia wicepremiera Pawlaka o podatku liniowym

Autor  |  ~TYGRYS [217.113.228.*]    2008-06-03 10:48
+  Przeczytaj komentowany artykuł
Festiwal wygadywanych bzdur o jakimś liniowym podatku trwa. Nasila się w okresach kampanii wyborczych i wtedy, gdy spada w sonadażach poparcie dla partii lansującej ten prymitywny podatek. Według ostatnich sondaży poparcie dla PO spada, a PSL nie weszłoby do parlamentu. Zgodnie z powiedzeniem "Tonący brzytwy się chwyta", do bredzących o jakimś podatku liniowym dołączył PSL w osobach wicepremiera Waldemara Pawlaka i posła Eugeniusza Kłopotka.
W artuykule pt. "PAWLAK: LINIOWY TAK, ALE POD WARUNKIEM: czytamy takie oto bzdury:

> PSL nie wyklucza poparcia podatku liniowego, ale pod pewnymi warunkami. Wicepremier Waldemar Pawlak
> powiedział TVN CNBC Biznes, że warunkiem poparcia zmian podatkowych jest utrzymanie ulgi na dzieci i
> wprowadzenie ulgi dla najmniej zarabiających. Podkreślił, że ostateczna decyzja co do terminu wprowadzenia
> podatku zależy od ministra finansów.
Ten człowiek nie ma zielonego pojęcia o podatkach. Jeśli są jakieś ulgi, to jest to podatek nie liniowy, a z jedną stawką podatkową. Mamy też jakąś nowość w propozycji podatkowej. Do tekj pory były proppozycje stawki podatkowej dla najuboższych, a teraz mamuy nowe kuriozum, propozycję ulgi podatkowej dla najmniej zarabiających. Tylko kim są ci najmnie zarabiających i jaka to ma być ulga. Czy podatnik najmniej zarabiający, to np. podatnik mający wynagrodzenie minimalne w wysokolści 1126 złotych na miesiąc i ten podatnik dostanie ulgę podatkową, A jeśli ktoś zarobi 1127 złotych, to ulgi nie ma i będziemy mieli jeszcze jesden kwiatek z wrażliwości lewicowej, której PSL nauczył się będąc w koalicji z SLD.

Dalej czytając artykuł, dowiadujemy się co bredził pan wicepremoier Waldemar Pawlak o podatku
> - Od dawna mówiliśmy, że dla nas ważny jest charakter podatku. Jeżeli jest kwota wolna i ulga rodzinna, to czy > ten podatek nazwiemy liniowym czy pierwiastkowym, czy w jakiś inny elegancki sposób, to ma to już
> drugorzędny charakter. Wydaje się, że Platforma w takim kierunku przedstawia swoje propozycje - powiedział
> Pawlak.
No proszę dowiadujemy się, że ważny jest charakter podatku, a ja myślałem, że w podatkach są ważne całkiem inne rzeczy, ale o nich piszę niżej w moim komentarzu. Mamy też jeszcze jedno kuriozum - podatek pierwiastkowy. Chyba pan wicepremier Pawlak myślał o podatku progresywnym, a bredził o jakimś o podatku pierwiastkowym..

Dalej czytając artykuł, możemy się dowiedzieć, co sądzi o tym prymitywnym podatku wybitny specjalista od podatków, poseł Eugeniiusz Kłopotek.
> Zgodę na wprowadzenie podatku liniowego potwierdził także w środę w RMF FM Eugeniusz Kłopotek z PSL.
> Jeśli ma być kwota wolna od podatku większa i mają być ulgi prorodzinne zachowane, to dlaczego nie?
> podkreślił. Jego zdaniem, liniowy mógłby obowiązywać już od 2009 r. - Moim zdaniem, jeżeli już, to trzeba się
> brać z tym bykiem za rogi pierwszego stycznia 2009 r. - powiedział.
Jeszcczxe nie ma szczegółowych propozycji Platformy Obywatelskiej, nie wiadomo jaką kwotę wolną, stawkę podatkową i jakie ulgi podarkowe proponuje PO, a podniecony poseł Kłopotek, kąpany w gorącej wodzie, chce wprowadzać coś niewiadomego od pierwszego stycznia 2009 rtoku.

Ale z artykułu dowiadujemy się, że ten niby liniowy podatek jest możliwy do wprowadzenia w 2011 roku.
Tylko jaki podatek liniowy? Jeśli ma być podatek z ulgą, to nie jest to podatek liniowy, a podatek z jedną stawką podatkową, a jeśli jeszcze z kwotą wolną od podatku, to mamy wtedy podatek progresywny z dwoma stawkami podatkowymi 0 i X%. A jaka ostatecznie stawka tego prymitywnego niby podatku liniowego jest proponowama 15, czy 19% , o której to stawce premier Tusk ostatnio bredził? A co z rencistami, emerytami i tymi wszystkimi podatnikami o niskich dochodsach, nie posiadajcych dzieci? A propozycja stawki 19%, to jakaś zupełna kpina. W 2009 roku mają być zgodnie z ustaleniami przez rząd Prawa i Sprawiedliwości i jego koalicjantów, wprowadzone stawki podatku dochodowego PIT w wyslokość 18 i 32%, a właściwie 0, 18 i 32%, z ulgą prorodzinną, ulgą na internet i z innymi ulgami, na którym to podatku zyskają wszyscy podatnicy. To co, prtemerowi Tuskowi wypadło to z głowy, że bredzi o jakimś podatku liniowymi i w daodatku nie wiadomo o jakim.
Liniowego podatku dochodowego nigdzie nie ma świecie. O podatkach liniowych bredzą tylko analfabeci i idioci podatkowi i ekonomiczni, ci co na podatkach się nie znają, albo cwaniacy, macherzy i wszelkiej maści oszuści, którzy mają wysokie dochody i na tym podatku chcą zarobić duże pieniądze.
Są tylko podatki z jedną stawką podatkową, z kosztami uzysku przychodu, niejednokrotnie z kwotą wolną od podatku (wtedy mamy dwie stawki 0 i X%), z ulgami podatkowymi i odpisami od dochodu i są zazwyczaj bardzo wysokie. Np. na Litwie stawka podatku PIT wynosi 27%, a Litwa zaczynała od 33%, na Łotwie stawka podatku dochodowego PIT od osób fizycznych wynosi 25%, w Estonii stawka podatku PIT 26 %, a do tego dochodzi podatek socjalny w wysokości 33,09% z czego podatnik płaci 9%, a pracodawca 24,09%, Na Slowacji stawki PIT, CIT i VAT wyniszą 19% (Rovna dań, a nie jakiś podatek liniowy). Do tego dochodzą składki takie jak zdrowotna (w Polsce 7,75% składki obliczonej od dochodu jest wliczone w podatek, albo jak niektórzy mówia jest odliczona od podatku), rentowe, emerytalne, różne skladki ubezpieczeniowe, płacone z kieszeni podatnika. Jeśli nie wiemy w jakich warunkach był wprowadzany podatek (w Polsce gdy był wprowadzany w 1992 roku podatek PIT, to było ubruttowienie wynagrodzeń, więc na wprowadzeniu podatku PIT nikt nie stracił ani grosza, podobnie było z podatkiem CIT i VAT), jakie elementy wchodzą w podatek, jakie są koszty uzyzsku przychodu, czy jest kwota wolna od podatku i jak wysoka, czy są ulgi podatkowe, odliczenia od dochodu i zwpolnienia z podatku i co podatnik płaci z własnej kieszeni poza podatkiem, to nic nie wiemy o podatku, nie wiemy, czy on jest niski czy wysoki. Mówienie, że podatek liniowy robi furorę u naszych sąsiadów, że gdzieś tam wprowadza się podatek liniowy PIT w wysolości np. 15%, jest tylko bredzeniem, bo np. w Rosji stawka podatku PIT wynosi 13%, ale jest tylko dla Rosjan, a stawka podatku CIT wynosi 24%, gdy w Polsce 19%, a oprócz tego w Rosji inflacja wynosi 11%, gdy w Polsce jest wysoka, ale tylko według premiera Tuska, bo według GUS-u np. w latach 2006 - 2007 nie przrekraczała 1,5 - 1,8%. Ale teraz, gdy rządzi Platforma Oywatelska, inflacja jest rzeczywiście bardzo wysoka, ceny galopują do gółry z szybkością pociągu pośpiesznego. Pan premier Tusk wykrakał wzrost cen, w telewizyjnej debacie przedwyborczej z premierem Oprócz tego w Polsce dla przedsiębiorców jest niska stawka podatku PIT i bardzo niskie podatki dla rozliczających się kartą podatkową i według ryczałtu ewidencjonowanego, gdzie średni efektywny podatek nie przekracza 3,5%.
W Polsce są jedne z najniższych podatków na świecie. Średni efektywny podatek PIT w 2006 wynosił około 15%, a przed likwidacją przez SLD, partię o wrażliwości lewicowej, przy pomocy Platformy Obywatelskiej prawie wszystkch ulg podatkowych, w pierwszym przedziale podatkowym, w którym znajduje się około 95% podatników, średni efektywny podatek PIT wynosił około 13%, a ja zapłaciłem w 2005 roku 8,2% podatku PIT, a w 2007 roku po wprowadzeniuu ulgi podatkowej na każde dziecko w wysokości 1145,08 zł, kilka milionów podatników zapłaci podatku PIT około 7% , tj. wysokość składki zdrowotnej od której nie można odliczyć żadnych ulg podatkowych. Podobnie średni efektywny podatek VAT wynosi około 13%, a efektwny podatek CIT około 11%, a bardzo wielu przedsiębiorców tego podatku wcale nie płaci, a jołopi podatkowi z Platformy Obywatelskiej chcą uraczyć nasze społeczeństwo podatkami 3 X 15%.
Wszelkiej maści oszuści, matacze i macherzy podatkowi, wśród których rej wodzą przywódcy Platformy Obywatelskiej mówia, że na tym prymitywnym podatku PIT, gdyby był wprowadzony w Polsce nikt nie straci. Ciekawe, dlaczego podatnicy nie mają na reformie podatków zyskać, a tylko nic nie stracić? Bzdury bredzą przywódcy Platformy Obywatelskiej, na tym prymitywnym podatku straciłoby około 20 milionów podatników o niskich dochodach, a zarobiliby tylko podatnicy o wysokich dochodach i to grube pieniądze np. posłowie minimum po około 17,5 tysiąca złotych na rok. Ale może tak jest, że przywódcy Platformy Obywatelskiej wiedzą bardzo dobrze, że na tym podatku straciłyby miliony podatników, ale z pazernosci na pieniądze rżną głupów i bredząc o zaletach tego podatku, lansują ten podatek., bo oni na nim by zarobili duże pieniądze. Być może też dlatego chcą tego podatku , bo on przewiduje likwidację prostego , wręcz prymitywnego formularza PIT, a z którego wypełnieniem przywódcy Platformy Obywatelskiej mają niebywałe trudności i za nich wypełniają ten formularz dziewuszki za 10 złotych, a za pana posła Zbigniewa Chlebowskiego ten formularz wypełnia jego żona, co pan poseł oświadczył publicznie w telewizji.
Na razie tyle o bredzeniu pana Pawlaka i pana Kłopotka o podatku niby liniowym, ale będzie więcej





« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »