Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

Brednie posła Lisaka.

Autor  |  ~TYGRYS [217.113.228.*]    2008-06-01 01:22
+  Przeczytaj komentowany artykuł
Miało być o pośle Januszu Lisaku i jest, a właściwie jest o bzdurnych propozycjach podatkowych pana posła Lisaka i Unii Pracy.
W związku z propozycją likwidacji przez rząd SLD szeregu ulg podatkowych w pośle Unii Pracy, koalicjancie SLD Januszu Lisaku odezwała się wrażliwość lewicowa i na 55 posiedzeniu Sejmu 4 kadencji w dniu 27.08.2003 zaproponował on w celu zmniejszenia strat podatników spowodowanych likwidacją ulg podatkowych wprowadzenie
> do systemu podatku dochodowego od osób fizycznych kwotę wolną od opodatkowania
> stanowiącą 12-krotność najniższego wynagrodzenia ...
co miało poprawić sytuację materialną osób o najniższych dochodach. Oczywiście zgodnie z wrażliwością lewicową posła Lisaka, kwota wolna od opodatkowaniwa nie może dotyczyć wszystkich podatników, powinna dotyczyć podatników o najniższtych dochodach w związku z czym Unia Pracy proponuje:
> aby kwota wolna od opodatkowania, została zapisana w sposób degresywnie
> malejący.
Ciekawy wynalazek. Ciekawe jakby wyglądała kwota wolna od opodatkowania zapisana w spsób degresywnie rosnący?
Według propozycji pana posła Lisaka, ci co będą mieli cały swój dochód na poziomie płacy minimalnej,
> będą mieli cały dochód wolny od podatku, oczywiście po odliczeniu obowiązkowych
> składek na ubezpieczenie emerytalne, chorobowe, zdrowotne. Natomiadst ci, którzy
> będą zarabiać więcej, będą mieli odpis coraz mniejszy, aż w pewnym momencie
> odpis będzie zerowy. Osoby o najwyższych dochodach dochodach nie będą korzystać
> realnie z zerowej stawki podatkowej.
Pan poseł Lisak nawet nie wiedział o czym bredził. Składkę zdrowotną nie odlicza się od dochodu, a oblicza się w wysokości 7,75% od dochodu i odlicza się od podatku, więc ciekawe od czego pan poseł Lisak odliczyłby składkę zdrowotną, jeśli płaca minimalna byłaby zwolniona z podatku. Natomiast inne składk jak rentową, emerytalną i chorobowąi odlicza się od dochodu, co wpływa na zmniejszenie podatku.
Pan poseł Lisak mówił, że w pewnym momencie odpis będzie zerowy, ale wypad ło a głowy panu posłowi Lisakowi, że w pewnym momencie np. emeryt, który miał emerytury brutto 1600 zł / miesiąc, dowiaduje się, ze ma emerytury netto zamiast 1340 zł ma 1296 zł. Oczywiście emertytura w wysokości 1340 zł jest według pana posła Lisaka emeryturą bogacza. .
Na 58 posiedzeniu Sejmu 4 kadencji w dniu 30.09.2003 poseł Lisak podał, że Klub Unii Pracy, w pracach nad ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych zgłosił rozwiązanie, które
> dochody osób o najniższych wynagrodzeniach... te osoby które żyją na granicy
> minimum, emeryci, renciści, pielęgniarki, te osoby które zarabiają po 800, 900,
> 1000 zł miesięcznie,
Unia pracy chce zwolnić w ogóle z podatku dochodowego od osób fizycznych. Według wyliczeń Unii Pracy kosztowałoby to około 500 milionów złotych.
W 2003 roku dochody wymienione przez pana posła Lisaka miało okolo 6 milionów podatników. Biorąc pod uwagę osobę o srednim dochodzie 900 zł / miesiąc, to podatek takiej osoby wynosi;
(900 X 12) X 0,19 - 530 = 1522
Koszt zwolnienia z podatku osób o niskich dochodach wyniesie:
1522 X 6 000 000 = 9 132 000 000 zł, a więc nie duża różnica, około 8,5 miliarda złotych. Ponadto pan poseł Lisak razem ze swoją Unią Pracy, znowu zapomniał o składce zdrowotnej, która jest odliczana od podatku i nie wziął pod uwag, że budżetu państwa na to nie stać i nie po to SLD likwiduje ulgi podatkowe i odliczenia od dochodu. aby teraz niektórym podatnikom podarować ponad 9 miliardów złotych.
A co będzie, jeśli dochód zwolniony z podatku będzie ustalony np. do 1000 zł / miesiąc, a podatnik osiągnie dochód 1001 zł tego pan Lisak już nie powiedział, a tu trzeba przypomnieć że wrażliwi lewicowo uzależnili otrzymanie dodatków rodzinnych od dochodu na członka rodziny. Dochód 504 zł na członka rodziny, dodatek jest, dochód 505 zł na członka rodziny, dodatku nie ma.
Pan poseł Lisak sypał bzdurnymi propozycjami podatkowymi z szybkością rakiety międzykontynentalnej. Nie minęło 2 tygodnie, a na 59 posiedzeniu Sejmu 4 kadencji 14.10.2003 roku, pan poseł Lisak przedstawił, propozycję Unii Pracy wprowadzenia:
> zerowej stawki podatku dla osób, których dochód roczny nie przekracza 6600 złotych .
> a więc dla tych w najtrudniejszej sytuacji materialnej.
W tym samym dniu poseł Lisak mówił :
> Inna kwestia dotyczy osób o najniższych dochodach. Klub Parlamentarny Unii Pracy
> złożył stosowną propozycję rozwiązania, by w przypadku osób o najniższych
> dochodach kwota wolna od podatku była rzędu 6600 zł rocznie.
No to o co tu chodzi panu posłowi Lisakowi? Trochę wcześniej poseł Lisak bredził o zerowej stawce podatku dla osób, których dochód roczny "nie przekracza" 6600 złrocznie, a trochę póżniej bredził o kwocie wolnej od podatku rzędu 6600 zł rocznie. Te dwa stwierdzenia posła Lisaka wykluczają się nawzajem. Ponadto kwota wolna od podatku i stawka zerwa to jest to samo. Jeśli mamy zerową stawkę od dochodu do 6600 zł i kwotę wolną 6600 złotych, to w obu przypadkach od kwoty 6600 zł podatek wynosi 0 zł i jeśli się wprowadza stawkę zerową (kwotę wolną od podatku) i niskie stawki podatkowe, to dotyczą wszystkich podatników. Nie ma podatków dla osób o najniższyxgh czy też niskich dochodach. O takich podatkach to bredzą tylko analfabeci i idioci podatkowi.
Dalej pan poseł Lisak mówił:
> To rozwiązanie, wbrew temu co powiedziano z trybuny, wcale nie oznacza ubytku dla
> budżetu państwa, bo co prawda wpływy podatkowe będą mniejsze, ale przecież
> oczywiste jest, że te osoby uzyskne w ten sposób pieniądze przeznaczą na wydatki, ...
A te uzyskane pieniądze, to ponad 6 miliardów złotych. No proszę, przy zwolnieniu z podatku osób zarabaiających 800, 900, czy 1000 zł koszt według Unii Pracy to około 500 milionów złotych, a kwota wolna 6600 złotych, czy stawka zerowa dla dochodów 6600 zł tj, dla najniżej zarabiających, to koszt ponad 6 miliardów zł, a więc bzdura. 6600 / 12 = 550 zł / miesiąc, a o takich dochodach podatnikółw w roku 2003 i 2004 prawie nie było, więc skąd pan poseł Lisak wytrzasnął 6 miliardów złotych? Ale pomińmy stawkę zerową dla dochodów do 6600 zł rocznie i załóżmy, że kwota wolna jest tak zaproponowana, że do podatników trafi ponad 6 miliardów złotych, to przy efektywnej stawce podatku VAT 13% do budżetu państwa wróci:
6 000 000 000 X 0,13 = 780 000 000 zł
Dalej pan poseł Lisak, na zarzuty posła Zagórnego z Platformy Obywatelskiej, że jakaś poprawka dotycząca podatków jest zbyt skomplikowana, odpowiedział:
> Otóż dotychczas podatek obliczamy w ten sposób: wyliczamy dochód, liczymy od
> niego - według skali podatkowej 19%, 30% bądź 40% należny podatek i
> pomniejszamy go o kwotę wolną. To jest sytuacja obecna.
Otóż pan poseł Lisak plecie bzdury, bo podatek liczymy w ten sposób, że od obliczonej kwoty według skali odejmujemy kwotę wynikającą z kwpoty wolnej, a nie kwotę wolną.
Dalej pan poseł Lisak mówił;'
> W naszej poprawce dochodzi jeszcze jedna operacja. Otóż od tej kwoty wolnej, która
> od podatku jest finalnie odejmowana, trzeba odjąć 12% tego dochodu, który stanowił
> podstawę wyliczenia podatku.
Znowu bzdura, jak wyżej z tą kwotą wolną od podatku. Dalej w swoim wystąpieniu sejmowym pan poseł Lisak proponował posłowi Zagórskiemu korepetycje z procentóew.
Właściwie mogłem nie podawać bzdur wygłaszanych przez pana posła Lisaka, ale chodzi o to, że tych bzdur słuchało 460 posłów, słuchali członkowie rządu, słuchali dziennikarze i nikt nie powiedział, że pan Lisak plecie bzdury,


« Poprzednia wiadomość   |   Następna wiadomość »
Sortowanie:     Pokaż treść wszystkich   « Najstarsza   Najnowsza »