Banki
Autor | ~od IP 82.177.36 [82.177.36.*]
2010-03-17 23:22
Kochani!!
Banki to instytucje,które podstawiają parasol,gdy świeci słońce i zabierają go,kiedy zaczyna padać deszcz.Gorzej,że z czasem działają tak,jakby w ogóle nie miały pojęcia o możliwości jego rozwinięcia.Banki Polskie osobliwie często gmatwają sprawy proste.Zwłaszcza wówczas,kiedy rozpatrują wnioski kredytowe.Chociaż może i nie należy się im dziwić.Wiadomo-wziąść pieniądze łatwo,gorzej z oddawaniem.W końcuy,życie to nie bajka.Tu koszty stałe,tam zmienne,do tego nieprzewidziane zdarzenia losowe....Na szczęście,po drugiej stronie równania znależć można przychody.Ale i ich uzyskanie wymaga nakładów,nawet przy zwykłym chodzeniu do biura.Dojazdy,drugie śniadanie,czasami przedszkole dla dzieci...lecz nie bądżmy drobiazgowi-do tego momentu procedura oceny możliwości finansowych w każdym banku wygląda podobnie.Schody zaczynają się,gdy o kredyt wystąpią ci,którzy wykonują jakieś dzieła lub zlecenia......
Gorzej,że w taki sposób banki same ograniczają sobie możliwość rozwicięcia akcji kredytowej,o co na co dzień,wydatkując,miliony na marketing i reklamę,tak zawzięcie walczą.I co z tego,że w dobie mnożących się umów o dzieło lub zlecenie-w grę wchodzą miliardy?Może i leżą na ulicy,ale kto powiedział,że nasze banki chcą się po nie schylić??
Banki to instytucje,które podstawiają parasol,gdy świeci słońce i zabierają go,kiedy zaczyna padać deszcz.Gorzej,że z czasem działają tak,jakby w ogóle nie miały pojęcia o możliwości jego rozwinięcia.Banki Polskie osobliwie często gmatwają sprawy proste.Zwłaszcza wówczas,kiedy rozpatrują wnioski kredytowe.Chociaż może i nie należy się im dziwić.Wiadomo-wziąść pieniądze łatwo,gorzej z oddawaniem.W końcuy,życie to nie bajka.Tu koszty stałe,tam zmienne,do tego nieprzewidziane zdarzenia losowe....Na szczęście,po drugiej stronie równania znależć można przychody.Ale i ich uzyskanie wymaga nakładów,nawet przy zwykłym chodzeniu do biura.Dojazdy,drugie śniadanie,czasami przedszkole dla dzieci...lecz nie bądżmy drobiazgowi-do tego momentu procedura oceny możliwości finansowych w każdym banku wygląda podobnie.Schody zaczynają się,gdy o kredyt wystąpią ci,którzy wykonują jakieś dzieła lub zlecenia......
Gorzej,że w taki sposób banki same ograniczają sobie możliwość rozwicięcia akcji kredytowej,o co na co dzień,wydatkując,miliony na marketing i reklamę,tak zawzięcie walczą.I co z tego,że w dobie mnożących się umów o dzieło lub zlecenie-w grę wchodzą miliardy?Może i leżą na ulicy,ale kto powiedział,że nasze banki chcą się po nie schylić??
« Poprzednia wiadomość
|
Następna wiadomość »
- Banki ~od IP 82.177.36, 2010-03-17 23:22


Utwórz nowy wątek
|
|
|
|