Dla jednych dom to ludzie, dla innych to bliscy, ale też skupiające ich miejsce. Dla zakładów ubezpieczeń dom to precyzyjnie określony zestaw cech. W rozumieniu ubezpieczycieli domem jest zwykle budynek pełniący funkcję mieszkalną, będący w zabudowie pojedynczej, bliźniaczej lub szeregowej. Definicje powiadają ponadto, że domem jest budynek, który posiada fundamenty, dach, ściany, tynki, elewację, do tego parapety, rynny, do tego różnego typu instalacje oraz części składowe trwale połączone z budynkiem i niezbędne do korzystania z niego. Sprowadzenie do wspólnego mianownika cech, jakie w praktyce posiadają różne przecież domy, jest z punktu widzenia firm ubezpieczeniowych konieczne do skonstruowania odpowiedniej oferty.
W treści ogólnych warunków ubezpieczenia, pojęciu domu często towarzyszy definicja mieszkania. W istocie, ubezpieczenia dotyczące mieszkań i domów jednorodzinnych to produkty sprzedawane zwykle pod tym samym szyldem. Oba typy obiektów reprezentują tę samą kategorię majątku, dotyczą ich podobne ryzyka, zaś ewentualne różnice powstają w związku z indywidualnymi potrzebami klienta i konkretyzuje się je na poziomie szczegółowych zapisów. Wtedy widać, jak – mimo podobieństw - polisa polisie nierówna.
By poradzić sobie z wyborem ubezpieczenia, które z jednej strony zapewni należytą ochronę, a z drugiej nie będzie produktem nadmiernie rozbudowanym, za który trzeba by zapłacić zbyt wiele, konieczna jest dłuższa chwila zastanowienia nad prawdziwym powodem poszukiwania polisy.



Wszystkim tym, którzy właśnie wybudowali lub nabyli dom z pewnością chodzą po głowie myśli czy warto i jak najlepiej ubezpieczyć swój majątek. Te same rozważania pojawiają się sezonowo u planujących urlop. Słusznie, bowiem liczba włamań i kradzieży wzrasta w miesiącach letnich. Jako że dom stanowi zwykle odzwierciedlenie życiowego dorobku, warto pomyśleć o zabezpieczeniu go, jeszcze zanim niebezpieczeństwo pojawi się na horyzoncie.

Dodaj komentarz
