W niniejszym raporcie nieodzownym staje się zacytowanie opinii jednego z respondentów, że "ludzie są permanentnie oszukiwani przez towarzystwa ubezpieczeniowe, otrzymują zaniżone odszkodowania, muszą walczyć o swoje w sądach. Dochodzi emocjonalny aspekt odegrania się na złodzieju, jakim jest towarzystwo ubezpieczeń. Oszukiwanie oszusta w subiektywnej ocenie oszukującego traci cechy nieuczciwości". Te jak i podobne opinie padały w ankiecie dość często.
Większość respondentów oceniło wysokość wypłacanych odszkodowań na poziomie średnim (60,6%), a 1 na niskim, tylko 9,1% oceniło je jako wysokie (wykres 4). Nasuwa się zatem pytanie, czy rzeczywiście zakłady ubezpieczeń uprawiają politykę odmowy lub zaniżania realnej wysokości odszkodowania, a jeśli tak, jaki ma ona wpływ na omawiane zjawisko. Niestety niejednokrotnie spotkałem się z wieloma przesłankami, które by de facto potwierdzały stosowanie przez niektóre (jeśli nie większość) towarzystw ubezpieczeń tego typu działań. Ale z drugiej strony normalne funkcjonowanie każdego systemu gospodarczego opiera się na wzajemnym zaufaniu podmiotów budujących ten system. Pojawienie się oszustw sprawia, że wszyscy zaczynają być traktowani jako potencjalni "oszuści", co po pewnym czasie doprowadza do degradacji całego systemu społecznego. Tak więc ewentualne uprawianie przez towarzystwa ubezpieczeń tego typu strategii, może być przejawem utraty zaufania wobec swoich klientów.
Należy jednak zauważyć, iż respondenci w przeważającej ilości nie utożsamiają operatywności w uzyskaniu zawyżonego lub nienależnego odszkodowania jako cechy pozytywnej (wykres 5). Również uważają w większości, że zakładom ubezpieczeń zależy jednak na ograniczeniu zjawiska oszustw ubezpieczeniowych (wykres 6).
Kolejnym niepokojącym spostrzeżeniem jaki rodzi się po analizie zebranych danych (wykres 9) to brak zdecydowania o powiadomieniu o dokonaniu oszustwa ubezpieczeniowego w chwili dowiedzenia się (51,5%), a tylko 18% osób powiadomiłoby zakład ubezpieczeń (63,3%) lub organy ścigania (31,6%), lub łącznie organy ścigania i zakład ubezpieczeń (5,1%) (wykres 10).
Czy zatem można ocenić nasze społeczeństwo jako bierne wobec przejawów łamania prawa? Trudno odpowiedzieć właściwie na powyższe pytanie, biorąc nawet pod analizę badania kryminologiczne. Inaczej bowiem reagujemy na naruszenie norm w przypadku zbrodni, a inaczej w przypadku występków. Kolejnym czynnikiem, który może wpływać na tak bierną postawę społeczeństwa, jest poszkodowany podmiot, który zawsze przez sprawców utożsamiany jest z wielką instytucją finansową obracającą milionami, dla której strata kilku tysięcy złotych jest nieodczuwalna.
W mojej ocenie, czyn oszustwa ubezpieczeniowego jest odbierany przez społeczeństwo jako czyn mniejszej wagi, a tym samym niezasługującym na tak aktywne przeciwstawianie się niemu, poprzez m.in. zgłaszanie go odpowiednim organom.
Najczęstszą przesłanką do uzyskania zawyżonego lub nienależnego odszkodowania jest aspekt ekonomiczny, przejawiający się bądź to w potrzebie pieniądza, bądź rekompensaty opłaty kosztów ubezpieczenia (wykres 11). Opierając się na teorii wymiany zależności, możemy przyporządkować jako jeden z czynników warunkujących podjęcie działań w celu uzyskania zawyżonego lub nienależnego odszkodowania, stosunek pomiędzy wielkością ewentualnej kary (za czyn oszustwa ubezpieczeniowego z art. 298 § 1 k.k. grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5) a oczekiwaną nagrodą. Prawie 50% respondentów ocenia niski poziom wykrywalności tego typu czynów jako ważny czynnik sprawczy. Poczucie bezkarności może wynikać z dwóch powodów, a więc z przekonania o wysokiej skuteczności własnych działań, a następnie z bezradności systemu kontroli społecznej, co potwierdza deklaracja respondentów na poinformowania zakładów lub organów ścigania (tylko 18,2%).
Pomimo, iż respondenci wiedzą, że za popełnienie oszustwa ubezpieczeniowego grozi odpowiedzialność karna (wykres 12), aż 24% z nich przyznało się do celowego wprowadzenia zakładu ubezpieczeń w błąd przy zgłoszeniu szkody, które w większości dotyczyło ubezpieczeń komunikacyjnych zakładu ubezpieczeń w błąd przy zgłoszeniu szkody, które w większości dotyczyło ubezpieczeń komunikacyjnych (OC i AC).





Dodaj komentarz