W internecie szybko rozwija się też oferta ubezpieczeń na życie, które stanowią ponad połowę oferty ubezpieczeniowej, szacowanej na 21 mld zł. Są to ubezpieczenia najbardziej opłacalne zarówno dla ubezpieczycieli, jak i agentów.
Póki co jednak, sprzedaż ubezpieczeń przez internet stanowi ledwie kilka procent tradycyjnej sprzedaży przez sieć agentów. Powodem może być fakt, że mimo ostatniej ofensywy towarzystw ubezpieczeniowych on-line, oferta nadal jest skromna. W Anglii ubezpieczenia sprzedawane bez pośredników stanowią aż 35% rynku. Prognozy na najbliższe lata mówią, że ten udział wzrośnie do 45%, ale w Wielkiej Brytanii (bez pośrednictwa agentów sprzedaje się już co trzecia polisa) ten kanał sprzedaży ubezpieczeń zaczął rozwijać się już w 1985 r. Ba, w wielu firmach polisę ubezpieczeniową można kupić tylko przez internet albo telefon. Agent ubezpieczeniowy jest luksusem, na który mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi.
Dopóki w Polsce utrzymanie agenta to koszt kilku złotych na godzinę, proporcja sprzedaży ubezpieczeń raczej się prędko nie zmieni. Około 145 tys. agentów ubezpieczeniowych może więc spać spokojnie. Pośrednicy oraz sprzedaż polis przez dilerów samochodowych i banki bez wątpienia jeszcze długo pozostaną głównymi kanałami dystrybucji. Poza tym ceny polis oferowanych aktualnie w sieci nie są jeszcze tak atrakcyjne. 3-4 telefony do firm ubezpieczeniowych i można znaleźć polisę znacznie (do 60%) tańszą (mówimy o sytuacji bez zniżek). Polska zresztą pod względem formy sprzedaży ubezpieczeń nie odbiega od Unii Europejskiej. W krajach UE sprzedaż przez www to raptem 1,5 do 3%.
Niemniej, zainteresowanie ofertami w internecie jest. Mówią o tym sami agenci, którzy otrzymują e-mailem zapytania typu: "Mam samochód, za kilka dni kończy mi się polisa, proszę o najtańszą ofertę". Dlatego agenci ubezpieczeniowi nie powinni zapominać o tej formie komunikacji. - Internet może być świetnym medium między agentem a klientem, ale polisę lepiej podpisać podczas bezpośredniego kontaktu - mówi Dorota Łazan, agent ubezpieczeniowy. Dodaje, że internet nie musi być konkurentem, ale raczej sprzymierzeńcem w zdobywaniu klienta przez agenta ubezpieczeniowego.
Kazimierz Serwin





Dodaj komentarz
