Co ważne, odsetki naliczane są od faktycznie wykorzystanej kwoty, a nie od kwoty przyznanego limitu. W praktyce także oprocentowanie jest niższe i w zależności od banku może wynosić w granicach 15-16 proc. Limit można wykorzystać zarówno wypłacając gotówkę z bankomatu, jak również płacąc kartą.
Jest to jednak rozwiązanie dla osób zdyscyplinowanych, bo bank nie wyznacza już miesięcznych rat, a zadłużenie pomniejsza się automatycznie z każdym wpływem środków na konto. W praktyce oznacza to, że z miesięcznej pensji musimy sami wyznaczyć określoną kwotę, którą decydujemy się przeznaczyć na spłatę zadłużenia. Bank za uruchomienie limitu pobiera prowizję w wysokości ok 1-2 proc. wartości limitu.







Dodaj komentarz