Jeśli jednak rozpoznawanie niebezpiecznych bankomatów wydaje nam się zbyt trudne, to warto chociaż korzystać z tych urządzeń, które są mniej narażone na ingerencję złodziei, czyli na przykład z bankomatów stojących w oddziałach banków. Trzeba też pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Pomocny może być dość prosty zwyczaj zasłaniania klawiatury portfelem w momencie wybierania PIN-u. To eliminuje możliwość podejrzenia go przez kamerę, choć nie gwarantuje bezpieczeństwa w wypadku nakładki na klawiaturę.
Na szczęście postęp techniczny idzie z pomocą klientom banków. Coraz częściej plastikowe pieniądze wyposażone są w mikroprocesor, a ten jest dużo trudniejszy do skopiowania. Co prawda wydawane w Polsce karty z chipem wyposażone są również w pasek magnetyczny - są to tzw. karty hybrydowe. Mimo wszystko są jednak bezpieczniejsze, bo złodziej który skopiuje pasek magnetyczny musi podrobioną kartę użyć w maszynie nieprzystosowanej do obsługi mikroprocesorów. Oczywiście taki bankomat złodzieje mogą dość łatwo znaleźć, ale międzybankowe przepisy mówią, że odpowiedzialność za taką transakcję poniesie bank, który ma przestarzały bankomat. Okradzionemu klientowi będzie więc dużo łatwiej odzyskać pieniądze, bo jego bank nie będzie ich musiał wyłożyć z własnej kieszeni.
Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance
źródło: Open Finance




Dodaj komentarz
