Warto zdawać sobie sprawę z tego, że ostatni wymóg - dotyczący kursu sprawia, że w ERM2 raczej nie należy się spodziewać osłabienia złotego (chyba, że inwestorzy przestaną wierzyć, że Polska wejdzie do strefy euro i dokonają ataku spekulacyjnego na złotego, który zostanie zakończony sukcesem i doprowadzi do „wypadnięcia" naszego kraju z unijnego mechanizmu). Należy nastawiać się raczej na jego umocnienie. Będzie to związane m.in. z faktem, że z punktu widzenia inwestorów w miarę zbliżania się momentu wejścia do strefy euro Polska będzie zyskiwać na wiarygodności. Zagraniczni gracze będą coraz chętniej kupować nasze aktywa (przede wszystkim obligacje skarbowe), a żeby to zrobić, będą musieli wymienić swoją walutę na złotego, zwiększając na niego popyt na rynku. Słowacja, która przyjmie euro 1 stycznia 2009 r. była zmuszona podnieść z tego powodu kurs parytetowy korony względem euro.
Zakupy przez zagranicznych inwestorów mogą być tym większe, że Rada Polityki Pieniężnej, by doprowadzić do spełnienia kryterium inflacyjnego, będzie zapewne zmuszona do prowadzenia ostrzejszej polityki (czyli wolniejszego obniżania stóp) niż gdyby perspektywa euro była bardziej oddalona. Jednak, gdy nabierzemy pewności, że Polska zostanie przyjęta przez stronę unijną do strefy euro, stopy procentowe - nawet, jeśli będą relatywnie wysokie - szybko zostaną obniżone. W momencie zamiany złotego na euro nie powinno być już bowiem żadnej różnicy w wysokości stóp (przynajmniej tych krótkoterminowych, od których jest uzależnione oprocentowanie depozytów i kredytów) w Polsce i strefie euro.





Dodaj komentarz
