Drugi wariant trybu rozpatrywania wniosków kredytowych dotyczy projektodawców, którzy po formalnym zakontraktowaniu projektu, w przypadku braku środków własnych na jego realizację, będą musieli rozpisać przetarg na jego obsługę finansową. Obsługa finansowa poza kredytowaniem pomostowym, obejmie również finansowanie wkładu własnego oraz prowadzenie rachunku projektu i rozliczenia z wykonawcami. Wymogi co do konieczności rozpisania przetargu na obsługę finansową projektu najpewniej obejmą określone grupy beneficjentów (np. JST) oraz projekty o znacznym udziale wkładu publicznego. W takim wariancie banki nie będą naturalnie wystawiać promes kredytowych, a wniosek o kredyt pomostowy będzie oceniany po formalnym zakontraktowaniu projektu.
Niezwykle istotna jest również dla beneficjenta kwestia potencjalnych zabezpieczeń, które honorowały będą banki przy udzielaniu kredytu pomostowego. Nie ma wątpliwości, iż kredyt taki powinien przynajmniej częściowo zostać zabezpieczony cesją wierzytelności ze strony instytucji odpowiedzialnej za płatności na rzecz beneficjenta. Pożądane jest, aby banki porozumiały się bezpośrednio z instytucjami odpowiedzialnymi za płatności w taki sposób, aby w przypadku kredytowania pomostowego środki w ramach refundacji wpływały bezpośrednio na rachunek banku, z pominięciem rachunku beneficjenta.
Jednym ze źródeł zabezpieczeń takiego kredytu może być również poręczenie, którą udzielać będzie tworzący się właśnie Fundusz Poręczeń Unijnych. Przewiduje się, iż FPU będzie udzielał poręczeń w ramach realizacji projektów unijnych nie tylko kredyty pomostowe i emisje obligacji w celu prefinansowanie projektów, ale i kredyty (emisje obligacji) finansujące wkład własny w ramach realizowanych projektów. Ponadto, najprawdopodobniej akceptowane będą wszystkie standardowe zabezpieczenia kredytów, uznawane dotychczas przez polski system bankowy.
Bardzo ważnym dla klienta parametrem kredytu będzie jego cena. Sprawa jest o tyle istotna, iż jak wspomniano koszty obsługi kredytu (koszty wystawienia promesy kredytowej, prowizja za rozpatrzenie wniosku kredytowego, prowizja od udzielenia kredytu oraz odsetki) nie będą kosztami kwalifikowanymi.

Nie ma wątpliwości, iż kredyt pomostowy będzie generował dla sektora bankowego niższe ryzyko niż np. klasyczne kredyty inwestycyjne. Jest to związane z tym, iż system bankowy będzie miał potężnego gwaranta jego terminowej spłaty tj. samą Komisję Europejską, która zobowiązała się zrefundować beneficjentowi część kosztów kwalifikowanych projektu po jego formalnym zakontraktowaniu (podpisaniu umowy o dofinansowanie), jeżeli naturalnie nie wystąpią żadne nieprawidłowości. Wydaje się, iż powinno to w sposób pozytywny odbić się na koszcie uzyskania takiego kredytu przez beneficjenta. Nie ma również wątpliwości, iż rynek kredytów pomostowych jako relatywnie bezpieczny będzie w naszym kraju obszarem ostrej konkurencji banków. Kiedy bank zmuszony jest ustalać swoją politykę cenową bacznie obserwując, a przede wszystkim uwzględniając poczynania konkurencji, zawsze ma to pozytywny wpływ na cenę i warunki produktu oferowanego klientowi.
Kredyt pomostowy, prefinansujący wydatki, które zostaną zrefundowane ze środków unijnych, będzie stanowił istotny element sporządzanego przez beneficjenta montażu finansowego projektu. W wielu przypadkach jego uzyskanie przesądzi zapewne w ogóle o możliwość realizacji projektu przez beneficjenta. Wydaje się, iż współpraca pomiędzy beneficjentami pomocy unijnej i polskim sektorem bankowym jest nieunikniona i obopólnie korzystna. Nie ma wątpliwosci, iż praktyczny wyraz tej współpracy, mierzony rozmiarem akcji kredytowej banków w obszarze prefinansowania projektów unijnych może w bardzo istotnym stopniu rzutować na stopę absorpcji unijnej pomocy regionalnej uzyskaną w naszym kraju.
Krzysztof Wąsowski
Pracownik Zespołu Funduszu Unii Europejskiej w Banku PKO BP S.A.









Dodaj komentarz